To jedno z najczęściej zadawanych pytań przez osoby, wobec których prowadzona jest egzekucja. Wiele osób jest przekonanych, że skoro od powstania długu minęło wiele lat, to egzekucja nie jest już możliwa. Nie zawsze jest to prawda.
Po pierwsze należy mieć na uwadze, że komornik bada przedawnienie z urzędu. Zgodnie z art. 804 Kodeksu postępowania cywilnego komornik nie bada zasadności ani wymagalności obowiązku objętego tytułem wykonawczym. Jednak jeżeli z treści tytułu wykonawczego wynika, że termin przedawnienia dochodzonego roszczenia upłynął organ egzekucyjny odmawia wszczęcia egzekucji. Jednakże od powyższej zasady jest jeden wyjątek, ponieważ inaczej wygląda sytuacja w przypadku odsetek. Roszczenie o odsetki również ulega przedawnieniu, jednak komornik nie uwzględnia tego z urzędu. Jeżeli dłużnik uważa, że dochodzone odsetki są przedawnione, powinien sam podnieść zarzut przedawnienia we właściwym postępowaniu.
Dlaczego zatem wiele osób błędnie uważa, że ich dług jest przedawniony?
Najczęstszym powodem jest niezrozumienie zasad biegu przedawnienia oraz jego przerwania.
Zgodnie z art. 117 § 1 Kodeksu cywilnego roszczenia majątkowe co do zasady ulegają przedawnieniu. Nie oznacza to jednak, że termin przedawnienia biegnie nieprzerwanie od dnia powstania długu.
Art. 123 § 1 Kodeksu cywilnego przewiduje sytuacje, w których dochodzi do przerwania biegu przedawnienia. Następuje to m. in. przez:
- każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do dochodzenia lub egzekwowania roszczeń, podjętą bezpośrednio w celu dochodzenia, ustalenia, zaspokojenia albo zabezpieczenia roszczenia,
- uznanie roszczenia przez dłużnika,
- wszczęcie mediacji.
Po każdym przerwaniu przedawnienia termin zaczyna biec od nowa (art. 124 § 1 Kodeksu cywilnego). Przykładowo Pan Tomasz nie zapłacił faktury w 2019 r. Wydaje mu się, że po sześciu latach dług na pewno się przedawnił. Tymczasem wierzyciel w 2021 r. wniósł pozew do sądu. Samo wniesienie pozwu przerwało bieg przedawnienia. Po zakończeniu postępowania termin zaczął biec od nowa. Jeżeli następnie wierzyciel uzyskał tytuł wykonawczy i skierował sprawę do komornika, nie można liczyć terminu przedawnienia od 2019 r. Podobnie sytuacja będzie wyglądać w przypadku pani Joanny, przeciwko której wierzyciel uzyskał tytuł wykonawczy w 2016 roku. Roszczenie nie uległo przedawnieniu, ponieważ wierzyciel pani Joanny wszczął przeciwko niej egzekucję, która została umorzona w 2022 roku. Zatem od 2022 r. bieg przedawnienia zaczął biec na nowo.
Ważne zatem aby pamiętać, że sam upływ czasu nie oznacza przedawnienia - aby ocenić, czy roszczenie rzeczywiście uległo przedawnieniu, trzeba przeanalizować całą historię sprawy: kiedy powstał dług, czy wierzyciel skierował sprawę do sądu, czy doszło do uznania długu, zawarcia ugody lub innych zdarzeń przerywających bieg przedawnienia.
Dopiero taka analiza pozwala odpowiedzieć na pytanie, czy komornik może prowadzić egzekucję. W wielu przypadkach okazuje się, że mimo upływu wielu lat roszczenie wcale nie jest przedawnione właśnie dlatego, że bieg przedawnienia został skutecznie przerwany i rozpoczął się na nowo.
